Pięćdziesią­ty szósty tydzień z rzę­du. Pełny rok. Bez prz­er­wy.

Jak co poniedzi­ałek — pole­cam pięć numerów, których być może jeszcze nie słyszeliś­cie. A znać powin­niś­cie. Ratu­ję Was z opresji przy okazji kole­jne­go soc­jal­ne­go wydarzenia. Bo wyjś­cia są dwa. Albo nie zro­bi­cie z siebie głup­ka, gdy ktoś zada pytanie “A słyszeliś­cie nowe Dwa Sławy?”. Albo to Wy zada­cie to pytanie. Wybór należy do Was. Do dzieła.

Czytaj dalej "Sztos Alert #56"

Nir­vana, Eric Clap­ton i… Urszu­la. To trzech pier­wszy­ch wykon­aw­ców, którzy sta­ją mi przed ocza­mi, gdy myślę o kon­cer­towej for­mule unplugged. Chwilę później wpada­ją jeszcze Kult i Hey. O ile do pier­wszy­ch artys­tów się już raczej nie przyz­nam, to do tych ostat­nich cza­sami wracam.

Ale ulu­biony­ch utworów w wer­sji “bez prą­du” jest dużo więcej. I dziś właśnie im poświę­cam trochę miejs­ca. I będą praw­ie same rapy.

Czytaj dalej "Rewind #20: bez prądu"