Przełom

Nie, nie chodzi o jakąś wewnętrzną przemi­anę, a zwycza­jny przełom roku.

Trochę mnie tu nie było, trochę zanied­bałem stały frag­ment gry czyli pod­sumowanie tygod­niowe, ale okres świąteczny i noworoczny nie sprzy­jał siedze­niu przy kom­put­erze. W każdym razie, słów kil­ka z okazji nowego roku.

Pod­sumowywać 2012 nie zamierzam. Wystar­czy, że zro­biłem taki rachunek sum­ienia związany z muzy­czny­mi fas­cy­nac­ja­mi min­ionego roku dla przy­jaciół z Dig­gin. Nie ukry­wam, że zaprosze­nie mnie do ich reca­pu dru­gi rok z rzę­du spraw­iło mi niezwykłą przy­jem­ność. Ser­wis co praw­da dogo­ry­wa już od dłuższego cza­su, a po forum hula wia­tr, ale Dig­ginTheShelf kil­ka lat temu miało ogrom­ny wpływ na moją edukację muzy­czną i poz­woliło zaw­iązać kil­ka poza­wirtu­al­nych zna­jo­moś­ci. A doroczne pod­sumowanie przy­go­towane przez wiele zac­nych per­son ze świa­ta sze­roko pojętej kul­tu­ry pozwala mi dźwiękowe nadro­bić zaległoś­ci w różnych gatunkowych zaka­markach, do których wcześniej nie miałem okazji dotrzeć.

Moje pod­sumowanie tutaj — klik, klik.

przelom-recap2012
W noworoczne postanowienia nie wierzę. Ale wierzę w noworoczną listę todo’sów. Nawet jeżeli nie uda mi się wszys­tkiego z niej skreślić, to przy­na­jm­niej będę wiedzi­ał ile pro­cent z moich planów to marzenia, a ile — realne postanowienia.
W każdym razie rok się już zaczął, a pier­wszą i póki co jedyną pozy­cją na owej liś­cie jest… zro­bić listę todo’s na 2013.

A sko­ro ów przełom już nastąpił, to chci­ałbym Wam, skrom­na garstko czytel­ników mojego blo­ga, złożyć życzenia wiary w swo­je możli­woś­ci, siły do łama­nia stereo­typów oraz kreaty­wnego otoczenia, które napędza do dzi­ała­nia. Tako rzekłem ja. Pozdrawiam!

aks-sylw
Tagi: