fbpx
Przejdź do treści

Zwięźle: Białystok

…czu­ję, że muszę zabrać głos. Bo mam do tego pra­wo. Z którego do tej pory nie korzys­tałem. Że to ten moment, kiedy przele­wa się coś we mnie.

Do napisa­nia tego tek­stu zain­spirował mnie Dominik i jego wpis “Nie będę się bał”, który pow­stał w ramach cyk­lu “Sześć”. 

Obe­jrza­łem ostat­nio “Years and years”. Zbier­am się do jego zrecenzowania.

To mini ser­i­al BBC, polit­i­cal fic­tion, które w sześ­ciu odcinkach roz­tacza wiz­ję tego, jak może zmienić się nasze życie w ciągu najbliższych pięt­nas­tu lat.

Opowia­da o tym, że zaczy­na się od ignorowa­nia drob­nych rzeczy. Akcep­towa­nia prze­jawów chamst­wa, uśmiechanie się pod nosem, gdy słyszymy abstrak­cyjne, pop­ulisty­czne hasła albo absurdalne pseudonaukowe bred­nie (#płaskoziem­cy).

Jak krót­ka dro­ga może być dro­ga od „I don’t give a fuck” wypowiedzianego na wiz­ji przez poli­ty­ka w trak­cie pan­elu dyskusyjnego na tem­at sto­sunków między Palestyną a Izraelem do otwiera­nia obozów kon­cen­tra­cyjnych? Czy to możli­we, by wystar­czyło tylko 10 tysię­cy dni?

Twór­cy seri­alu, posługu­jąc się fikcją, pokazu­ją do czego może doprowadz­ic krótkowzroczność  i dban­ie wyłącznie o własne potrze­by. Próbu­jąc dać do zrozu­mienia, że każdy z nas odpowia­da za cały świat.

I po Białym­stoku czu­ję, że muszę zabrać głos. Bo mam do tego pra­wo. Pra­wo, z którego do tej pory nie korzystałem.

Że to ten moment, kiedy przele­wa się coś we mnie. I choć ta gorycz szu­ka ujś­cia, to zmagam się z total­ną bezsil­noś­cią. Bo nigdy na ten tem­at się nie wypowiadałem. I nie wiem jak zacząć.

A może… po pros­tu… zacząć? Drob­ny­mi kroczkami…

Nie zgadzam się

Lata temu, gdy byłem nas­to­latkiem, dużo łatwiej prze­chodz­iło mi przez gardło man­i­festowanie swoich poglądów. Mówie­nie o tol­er­ancji, równoś­ci, wza­jem­nym sza­cunku. I sprze­ciw wobec prze­ja­wom nieposzanowa­nia tych wartoś­ci. Przy­chodz­iło mi to łatwiej, choć… real­nie nie miałem żad­nego wpływu.

Czy dziś ten wpływ mam? Nie wiem.

Ale metodą drob­nych kroczków zacznę od tego, by napisać: nie zgadzam się.

Nie zgadzam się z mową nien­aw­iś­ci. Nie zgadzam się z agresją, zaszczuwaniem, opluwaniem. Nie godzę się na tą kip­iącą na każdym kroku nienawiść.

Uważam, że wszyscy jesteśmy równi. Nieza­leżnie od koloru skóry, miejs­ca zamieszka­nia, wyz­nawanej religii czy pref­er­encji seksualnych.

Masz pra­wo mieć inne zdanie. Tak samo, jak ja mam praw­do do włas­nego. Ale nie masz prawa mówić mi, że się mylę. Więc nie próbuj.