polskie karate

Koncerty, których nie zobaczyłem

Jak­iś czas temu zna­jo­ma wspom­ni­ała mi o wyzwa­niu, które sobie rzu­ciła w związku ze świę­towanym ćwierćwieczem. Brzmi­ało ono: zobaczyć 25 kon­certów w ciągu 12 miesięcy.

Spodobało mi się do tego stop­nia, że stosowny punkt wpisałem do swo­jej buck­et listy. Numer 51: Zal­iczyć w ciągu 12 miesię­cy ilość kon­certów równą swo­je­mu wiekowi. I postanow­iłem zre­al­i­zować to w 2015.

Czy udało się ten plan zre­al­i­zować opowiem Wam w najbliższym cza­sie. Nieza­leżnie od wyniku, odpuś­ciłem w tym roku wiele fajnych wydarzeń.

Ale tylko trzech tak na prawdę żału­ję.Czy­taj więcej »Kon­cer­ty, których nie zobaczyłem

Polskie Karate znów robi POW POW POW!

Min­iony week­end był jed­nym z tych najbardziej wariackich…

W połowie sty­cz­nia ode­brałem tele­fon od Jan­ka z infor­ma­cją, że na 3. lutego musimy być gotowi z kole­jnym klipem Pol­skiego Karate. Lekko zbladłem po szy­bkim oblicze­niu, że od momen­tu roz­mowy do wspom­ni­anej daty dzielą nas niecałe trzy tygod­nie, a zasad­nic­zo na chwilę obec­ną nie mieliśmy nic… ale stwierdz­iłem: fuck it, robimy.

Czy­taj więcej »Pol­skie Karate znów robi POW POW POW!