blogosfera

Idę po złoto

To miał być kole­jny post, w którym narzekam, że pub­liku­ję codzi­en­nie kon­tent na jed­nym z czterech blogów. Że do tej pory pow­stało pon­ad 220 tek­stów. I że zostało niecałe 150 dni. I że jest mi z tego powodu ciężko.

Ale dziś będzie zupełnie inaczej.

Bo zain­spirował mnie do tego pewien bloger. Który wymiękł.

Czy­taj więcej »Idę po złoto

Tekst o niczym

Od ostat­niego pos­tu mięły pon­ad dwa miesiące i chy­ba najwyższa pora żeby coś napisać.

Za chwilę koniec roku i jak feniks z konopii wyskoczę z szum­ny­mi pod­sumowa­ni­a­mi. Na sto pro­cent muzy­cznym, bo nadal wyda­je mi się, że tych kil­ka pow­tarzanych w kółko akapitów to eksper­ck­ie blo­gowanie. Może trochę o branżu­ni. cho­ci­aż co ja mogę jeszcze na jej tem­at sen­sownego powiedzieć?! No i pewnie pry­wa­ta: że znowu byłem nad morzem, że na plaży siedzi­ałem i do jak głębo­kich wniosków o włas­nej egzys­tencji zagrze­bu­jąc stopy w piasku doszedłem.

Potem przez dwa miesiące cisza i znów szum­nie odtrąbiony wiel­ki powrót do blogowania.

Tylko czy ktoś to jeszcze w ogóle przeczyta?

Czy­taj więcej »Tekst o niczym