Z archiwum Aksa #1: prolog

  • by

Pod­piąłem dysk z archi­wal­ny­mi mate­ri­ała­mi. Na którym leżą zdję­cia z ostat­nich kilku­nas­tu lat mojego życia. Jest tam cała masa kul­tur­al­nych cieka­wostek. Którym prze­ważnie towarzyszą jakieś dłuższe lub krót­sze his­to­rie. I postanow­iłem te his­to­rie pub­likować na insta­gramie.

Ale Aksie, dlaczego na insta­gramie, a nie tutaj?!” — moglibyś­cie zapy­tać…

Insta­gram jest plat­for­mą stwor­zoną do dzie­le­nia się zdję­ci­a­mi. Ale główny powód jest jeszcze prost­szy — tam­ta plat­for­ma daje mi więk­sze zasię­gi. Upraszcza­jąc jeszcze bardziej — tam jestem w stanie dotrzeć ze swo­ją treś­cią do zde­cy­dowanie więk­szego grona.

Po co więc ten post? Bo od bard­zo daw­na zanied­bu­ję blo­gas­ka. I sko­ro już jak­iś kon­tent tworzę, to mogę go pub­likować i tutaj. Może z cza­sem wymyślę jak łączyć te dwie plat­formy — tam dając zajawkę tem­atu, tutaj dając szer­szy kon­tekst. Albo pub­liku­jąc tu trochę więcej fotografii…

Nie wiem dokąd nas ta przy­go­da zaprowadzi. Wszys­tko wskazu­je na to, że rok 2020 na tym blo­gasku będzie moc­no wspominkowy. Ale przy­na­jm­niej… będzie jak­iś ;)

Tak czy inaczej — przed­staw­iam Państ­wo sKa!mjuzik” w trak­cie jego pier­wszej wiz­y­ty w Krakowie.