szatt

Sztos Alert #31

Znowu dotarłem do ściany. Otarłem sobie o nią knyk­cie, posini­aczyłem czoło. Walę głową w mur i próbu­ję odblokować się na pisanie. Albo nie mam cza­su, albo nie mam weny.

Tem­atów pozornie mam w bród. Ale gdy tylko trafia coś na warsz­tat, po stworze­niu kilku lub nawet kilku­nas­tu okrągłych zdań wyrzu­cam to do kosza… Nieważne, nie o tym tutaj dzisi­aj. Dzisi­aj słuchamy wspól­nie muzyki.

Zaczy­namy NØC­NYm, który zapowia­da pro­jekt “Synes­the­sia”. Moc­no mi to przy­pom­i­na “Czeluść”, więc czekam. Następ­nie wjeżdża nowy Szatt. A potem dość dzi­wny Chi­cano Bat­man, za którego zapewne najbardziej mi się w tym tygod­niu dostanie cię­gi. Idąc za ciosem wtóru­je mu jeszcze dzi­wniejsze Fumaça Pre­ta. A kończymy Kay­tranadą. Którego mi kolek­ty­wnie zarekomen­dowal­iś­cie w zeszłym tygod­niu. I ja wam za to bard­zo dzięku­ję. I szanu­ję. I pole­cam kolejnym.

Czy­taj więcej »Sztos Alert #31

Muzyczny alfabet 2015 [Polska]

Zas­tanaw­iałem się, czy pod­sumowywanie 2k15 w tym momen­cie ma jeszcze jakikol­wiek sens. Zwłaszcza, że słucham już rzeczy wydanych w nowym roku. Prawdę mówiąc, po rewiz­ja tego co dzi­ało się w świa­towej muzyce oraz branży inter­ak­ty­wnej sporo mnie kosz­towała. I chwilowo wys­sała ze mnie cała energię do pisania.

Ale z drugiej strony, przez dwanaś­cie poprzed­nich miesię­cy skrupu­lat­nie sobie notowałem pły­ty i artys­tów, którzy zwró­cili moją uwagę. I czu­ję, że sam sobie jestem winien to pod­sumowanie. Obiecu­ję — to ostat­nie moje odwołanie do poprzed­niego roku w najbliższym czasie.

Są ponoć i tacy, którzy na to czeka­ją. Zatem zapraszam.

Czy­taj więcej »Muzy­czny alfa­bet 2015 [Pol­s­ka]

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11