ostr

Muzyczny lipiec

To miał być post o nowym Taco. O tym jak bard­zo szanu­ję fakt, że nowy „Szpryc­er” jest total­nym prze­ci­wieńst­wem wszys­tkiego co doty­chczas zro­bił. Oraz o tym, jak bard­zo lirycznie złą płytą jest on. I że ogól­nie jestem równie moc­no zaskoc­zony, jak i zaw­iedziony. Ale tekst ów nie pow­stanie.

Bo po pier­wsze… wszys­tko co miałem napisać, napisałem już tutaj. Po drugie — trze­ci rok z rzę­du napisałbym tekst o Szcześ­ni­aku w okre­sie waka­cyjnym, a to wyglą­dało­by jak odgrze­wanie kotle­ta w okre­sie ogórkowym. A po trze­cie — w ciągu ostat­nich 30 dni pojaw­iło się wyjątkowo dużo muzy­cznej dobro­ci. A że zarzu­cono mi ostat­nio, że oblałem egza­min z szy­bkiego rekomen­dowa­nia nowych albumów, to staram się odro­bić lekcję i tymże nowoś­ciom poświę­cić tu trochę miejs­ca.

Więc jaz­da.

Czy­taj więcej »Muzy­czny lip­iec

Rewind #6: cytaty

O mamo, jak ja dłu­go szukałem odpowied­niego kon­tek­stu, żeby poruszyć ten tem­at… Cytaty z utworów to wspól­ny język muzy­cznych zajawkow­iczów.

Wers wypowiedziany pod nosem wśród nieori­en­tu­ją­cych się osób może spotkać się ze zdzi­wie­niem. Ale rzu­cony w odpowied­nim towarzys­t­wie może spowodować, że kole­jnych kil­ka godzin spędzisz na roz­mowach o muzyce.

A że cza­sem zdarza mi się tutaj stosować tego typu wtrące­nia, to czas by wyjaśnić Wam skąd pochodzą moje ulu­bione cytaty.

Czy­taj więcej »Rewind #6: cytaty

Muzyczny luty

Do muzy­cznych pod­sumowań miesią­ca zabier­ałem się już kil­ka razy. Ukaza­ło się pięć razy i stanowi jeden z najbardziej niereg­u­larnych cyk­lów na tym blogu. Ale znów naszła mnie ochotę. Więc oto jest.

Choć i tak nikt tego nie przeczy­ta.

Czy­taj więcej »Muzy­czny luty

Muzyczny alfabet 2015 [Polska]

Zas­tanaw­iałem się, czy pod­sumowywanie 2k15 w tym momen­cie ma jeszcze jakikol­wiek sens. Zwłaszcza, że słucham już rzeczy wydanych w nowym roku. Prawdę mówiąc, po rewiz­ja tego co dzi­ało się w świa­towej muzyce oraz branży inter­ak­ty­wnej sporo mnie kosz­towała. I chwilowo wys­sała ze mnie cała energię do pisa­nia.

Ale z drugiej strony, przez dwanaś­cie poprzed­nich miesię­cy skrupu­lat­nie sobie notowałem pły­ty i artys­tów, którzy zwró­cili moją uwagę. I czu­ję, że sam sobie jestem winien to pod­sumowanie. Obiecu­ję — to ostat­nie moje odwołanie do poprzed­niego roku w najbliższym cza­sie.

Są ponoć i tacy, którzy na to czeka­ją. Zatem zapraszam.

Czy­taj więcej »Muzy­czny alfa­bet 2015 [Pol­s­ka]

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Koncertowy 2k15. Część 3

Przed Wami trze­cia część kon­cer­towa­nia pod­sumowa­nia roku.

Z każdym kole­jnym nieopisanym dotąd kon­certem akapi­ty sta­ją się coraz dłuższe… Jeśli nadal tu ze mną jesteś­cie, to chy­ba nie macie nic innego do robo­ty.

Tak czy inaczej — jeśli jesteś wyz­naw­cą zasady TL;DR to zapraszam na Kwe­j­ka. A jeśli nadal masz ochotę trochę poczy­tać, to klikaj dalej.

Czy­taj więcej »Kon­cer­towy 2k15. Część 3

Piąteczka #25

Lorem ipsum dolor sit amet, con­secte­tur adip­isc­ing elit. Nunc nec ris­us vel leo dig­nis­sim vestibu­lum. Donec metus augue, lobor­tis nec por­ta eu, dapibus id magna. Eti­am ac accum­san quam, ac con­va­l­lis mas­sa. Ut con­secte­tur erat eget plac­er­at con­se­quat. Prae­sent vel lorem quis est euis­mod fau­cibus. Phasel­lus phare­tra dolor ex. Prae­sent a metus libero.

Czyli stan­dar­d­owo nie wiem co napisać we wstęp­ni­aku. Którego zapewne i tak nikt nie czy­ta. Więc zrób­my sobie obus­tron­ną przy­jem­ność i po pros­tu prze­jdźmy do mer­i­tum. Oto najnowsza piątecz­ka.

Czy­taj więcej »Piątecz­ka #25

Piąteczka #24

O ile stworze­nie samej Piątecz­ki spraw­ia mi przy­jem­ność, to napisanie tego wstęp­ni­a­ka jest jak drza­z­ga.

Uff. Napisałem to w końcu.

Więc, żeby nie przedłużać: dzisi­aj trochę pry­waty. I miejs­ca­mi moc­no poza wątkiem. Smacznego.

Czy­taj więcej »Piątecz­ka #24