Sztos Alert #52

Categories muzyka, sztos alert

Poniedzi­ałek wita­my z przy­tu­pem. Uszanowanko zatem!

Zaczy­namy Kay­tranadą. Choć pojaw­ie­nie się jego “99.9%” trochę tu przes­pałem, to z pewnoś­cią odgrze­je­my tego szny­cla z końcem roku. Pojaw­ił się nowy obrazek pro­mu­ją­cy ten album, więc przy­na­jm­niej tak mogę się choć trochę zre­ha­bil­i­tować.

Zaraz po nim pojaw­ia się bry­tyjsko-fran­cuski duet, które­mu kibicu­ję od dobrych kilku lat. Chill Bump z pewnoś­cią nie są przed­staw­icielami główne­go nur­tu, ale to rapowy skład, który z pewnoś­cią poz­nać warto.

Całkiem niedawno odkryłem Nowa­days Records i chy­ba spędzę trochę cza­su na eksplorowa­niu ich kat­a­logu. Taki Haute dla przykładu jest z pewnoś­cią całkiem niezłą wiz­ytówką.

Mam moc­no mieszane uczu­cia po obe­jrze­niu dwóch pier­wszy­ch odcinków “Luke’a Cage’a” czyli serii Mar­ve­la o czarnoskórym super­bo­haterze. Bo choć akc­ja za bard­zo się tam nie klei, to klubowe frag­men­ty ze scenicznymi wys­tę­pami Raphae­la Saadiqa czy Faith Evans jed­nak to rekom­pen­su­ją. Dalej ma być wcale nie gorzej, bo pojawi się Charles Bradley, The Del­fon­ics, czy obec­ny tutaj właśnie Method Man. Chy­ba jed­nak wytr­wam do koń­ca. Nawet po to, by na koniec powiedzieć: “zero fabuły, ale przy­na­jm­niej muzyka dobra”.

Kończymy utworem, które­go wcześniejszy brak w tute­jszym zestaw­ie­niu był abso­lut­nym uchy­bi­e­niem. Bo “Lovesick” Mura Masy śmi­ga w moim odt­warza­czu od dobrych kilku miesię­cy. Wios­ną słuchali go wraz ze mną mija­ją­cy mnie uczest­ni­cy dro­gowe­go (otwarte na maks okna i “daj to głośniej”), latem masowałem kark spaceru­jąc po mieś­cie. Kilka dni temu pojaw­iła się wer­s­ja ze zwrotkami w wykon­ainu A$AP Rocky’ego. I jest bard­zo dobrze.

Smaczne­go!