Sztos Alert #40

Categories muzyka, sztos alert

Poniedzi­ałkowe AHOJ!

Jest coś tak hip­no­tyzu­jące­go w pod­kładzie otwier­a­jące­go “Mis­tak­en” Mar­i­an Hill, że nie potrafię się od niego oder­wać. Moc­no syn­te­ty­czny, opar­ty w dużej mierze tylko na przes­terowanym dęci­aku i cykaczach, ale okazu­je się że… w zupełnoś­ci to wystar­cza i robi swo­ją robotę.

W drugim numerze Stephen weźmie Was w ogień krzyżowy. I przyz­nać muszę, że gość nie bierze jeńców. Znów dość nieoczy­wisty i wibru­ją­cy pod­kład wgni­ata­ją­cy w fotel.

W utworze numer trzy przy­pom­i­na o sobie pani Rois­in Mur­phy. I nowym utworem daje moc­no do zrozu­mienia, że żaden z niej Molokowy pod­lotek. Bo już od daw­na to dojrza­łą kobi­eta z kawałem gło­su.

Przy numerze cztery zaczy­namy już tupać nóżką i masować kark. O Promise Keep­er nie wiem nic. Poza tym, że robi dobrze.

Kończymy nowym Jus­tice. Które­go mam nadzieję Wam przed­staw­iać nie trze­ba?