Sprzedawaj po sąsiedzku. Na Gumtree!

Categories internety

Nie mam zbyt duże­go doświad­czenia w odsprzedawa­niu rzeczy, dlat­e­go zapewne nigdy nie byłem królem Alle­gro. Zdarza się jed­nak, że od cza­su do cza­su mamy do wyprowadzenia z domu sprzę­ty w całkiem niezłym stanie. Od dłuższej chwili potykaliśmy się w mieszka­niu o duży wik­li­nowy kufer, dlat­e­go postanow­iliśmy pozbyć się go lokalnie, po sąsiedzku. Zaczęliśmy od ser­wisu Tablica.pl.

Czemu Tablica?

Czemu zde­cy­dowal­iśmy się na Tablicę? Powodów było kilka.

Po pier­wsze — udało nam się za jego pomocą kupić dużo taniej stół z Ikei w ide­al­nym stanie. Po drugie — dzięki reklam­om w telewiz­ji i internecie docier­a­ją do całkiem pokaźnej grupy osób, więc zakładal­iśmy, że i zain­tere­sowanie naszym ogłosze­niem będzie spore. Po trze­cie — za zeszłoroczną kam­panię z Patem i Matem odpowiada PAGI, zatem miejsce to bliskie memu ser­cu było. Ok, do dzieła!

Podejście pierwsze

Napisałem charak­terystykę towaru, wrzu­ciłem zdję­cia prezen­tu­jące kufer w ogóle i w szczególe, zaży­czyłem sobie stówkę (z opcją negoc­jacji) i kliknąłem “Dodaj ogłosze­nie”, mając nadzieję, że do koń­ca tygod­nia pozbędziemy się niepotrzeb­ne­go grata…

Po tygod­niu bez żad­ne­go odzewu postanow­iłem użyć opcji wyróżnienia ogłoszenia (4,99 pln na 7 dni). Dzięki temu odezwał się do nas pier­wszy (i jak się okaza­ło — jedyny) potenc­jal­ny klient. Okaza­ło się jed­nak, że mimo “prefer­owane­go odbioru oso­bis­te­go” w treś­ci ogłoszenia, klient ów mieszkał w Jas­trzębiu Zdro­ju i z chę­cią kupiłby ten kufer za 80 pln, tylko muszę się zori­en­tować jaki byłby koszt wysyłki. Cóż, jed­nym z powodów wys­taw­ienia tego sprzę­tu na sprzedaż były jego gabary­ty. Koszt u kuri­era w opcji door-to-door dwukrot­nie przekroczyły cenę zakupu, a ja śred­nio miałem ochotę telepać się z tym kolosem na pocztę… Mejlowal­iśmy jeszcze chwilę, ale ostate­cznie tem­at odpuś­ciłem.

Podejście drugie

Wiadomym jest, że ludzie przeglą­da­jąc ofer­ty nudzą się po prze­jrze­niu kilku / kilku­nas­tu stron wyników, nie docier­a­jąc do ogłoszeń zna­j­du­ją­cy­ch się na dal­szy­ch pod­stronach. Teo­re­ty­cznie moje ogłosze­nie miało zakończyć się w drugiej połowie grud­nia. Tylko po co miałoby wisieć tak dłu­go?

Dlat­e­go po dwóch tygod­ni­ach od wys­taw­ienia ogłoszenia, z wynikiem ok. 150 odwiedz­in strony oraz jed­nym zain­tere­sowanym zaku­pem, postanow­iłem wygasić ogłosze­nie i utworzyć kole­jne. Za pomocą edy­tora treś­ci zakończyłem żywot­ność swo­jej debi­u­tanck­iej ofer­ty (oznacza­jąc “brak zain­tere­sowa­nia” w for­mu­la­rzu zaw­ieszenia) i utworzyłem nową, uży­wa­jąc tej samej nazwy, opisu i zdjęć, cenę ustaw­ia­jąc na 99 pln. Po raz kole­jny sko­rzys­tałem także z ofer­ty wyróżnienia ogłoszenia (4,99 pln na 7 dni). Tablica.pl trochę się przy tych ostat­nich oper­ac­jach pogu­biła.

Nie wyk­luc­zone, że gdzieś po drodze naruszyłem reg­u­lam­in (nie wiem, nie czy­tałem)… W każdym razie w kilka chwil po uru­chomie­niu nowe­go zgłoszenia otrzy­małem mejla, że moja ofer­ta dublu­je inną ist­niejącą już w ser­wisie i w związku z tym ta nowsza została zaw­ies­zona. Po zal­o­gowa­niu się do ser­wisu okaza­ło się, że nowa ofer­ta wisi i jest akty­w­na, stara — wyłąc­zona przeze mnie — została zaw­ies­zona przez admin­is­trację (hm, okeeeeeej…), a przy wszys­t­kich tych oper­ac­jach zginęło gdzieś moje wyróżnie­nie ofer­ty…

Niby w kos­mos pole­ci­ało tylko 4.99 pln, ale sko­ro już skusiłem się na ofer­tę pre­mi­um, to czemu miałbym nie otrzy­mać tego za co zapłaciłem? Po stosownym mejlu do admin­is­tracji otrzy­małem odpowiedź, że spoko, sor­ry, zwykła pomyłka i że moje środ­ki zostały zwró­cone do moje­go port­fe­la na Tabl­i­cy i mogę sobie w dowol­nie wybranym momen­cie akty­wować wyróżnie­nie. Wszys­tko okej, tylko po tych kilku dni­ach moja ofer­ta była już na –nastej pod­stron­ie i wyróż­ni­an­ie po raz kole­jny nie miało więk­sze­go sen­su… Mimo wszys­tko — sko­rzys­tałem i wyróżniłem.

Podejście trzecie

Kilka min­ut później odpal­iłem Gumtree.pl. Nie przepadam jakoś szczegól­nie za tym ser­wisem. Głównym powodem jest zapewne kiep­ski lay­out i dosyć toporne usabil­i­ty.

Ser­wis ten ist­nieje (chy­ba) trochę dłużej niż Tabli­ca, jed­nak kojarzył mi się wyłącznie z poszuki­waniem mieszkań do wyna­ję­cia — sami wielokrot­nie korzys­tal­iśmy z tego ser­wisu w tym celu. Jedyną kat­e­gorią (poza nieru­chomoś­ci­ami) do której dosyć reg­u­larnie zaglą­dam, to sekc­ja ze zwierza­kami do przy­gar­nię­cia.

Ostate­cznie byłem dosyć zdes­per­owany z powodu doty­chcza­sowych rezul­tatów poszuki­wań nowe­go właś­ci­ciela dla nasze­go grata. Wrzu­ciłem więc dokład­nie takie samo ogłosze­nie w krakowskiej sekcji, mody­fiku­jąc jedynie cenę. Zro­biłem to równo miesiąc od wys­taw­ienia pier­wszej ofer­ty sprzedaży kufra.

Efekt

Pier­wsze ogłosze­nie na Tablica.pl wyświ­et­lono ok. 150 razy, kosz­towało mnie 4,99 pln i wygen­erowało jed­ną ofer­tę zakupu, z której nic nie wyszło. Drugie ogłosze­nie na Tablica.pl miało pon­ad 100 odsłon, kosz­towało mnie 4,99 pln i wygen­erowało jed­ną ofer­tę propozy­cji “zami­any kufra na coś z wys­taw­iony­ch rzeczy na Tabl­i­cy” (ofer­ent zapro­ponował również podesłanie linku do swo­jej listy na Gumtree).

Na Gumtree kufer wys­taw­iłem za 80 plnów. Nie sko­rzys­tałem z opcji pro­mowa­nia ofer­ty. W zasadzie… nie zdążyłem.

W ciągu 12 godz­in od opub­likowa­nia obe­jrza­ło ją zaled­wie 40 osób. W tym cza­sie otrzy­małem pięć mejli z pytaniem czy ofer­ta nadal aktu­al­na, tele­fon z rez­erwacją kup­na na następ­ny dzień oraz tele­fon z prośbą o sms jeśli osoba rez­er­wu­ją­ca się wyco­fa. W ciągu 24 godz­in pozbyliśmy się z domu niepotrzeb­ne­go mebla. Pier­wsza myśl po zamknię­ciu drzwi za nowymi posi­adacza­mi kufra? Co by tu ter­az sprzedać…

Wniosek jeden: nie ważne jak bard­zo się pro­mu­jesz w medi­ach. Waż­na jest społeczność, którą udało Ci się zgro­madz­ić wokół swo­je­go ser­wisu.

Tablica.pl prze­bi­ja Gumtree atrak­cyjnoś­cią lay­outu i dużo lep­iej oga­r­niętą użytecznoś­cią, ale prze­gry­wa z ludzkimi przyzwycza­je­ni­ami. Gumtree zag­nieźdz­iło się w świado­moś­ci inter­nautów mają­cy­ch ochotę sprzedawać po sąsiedzku i jeszcze dłuższą chwilę zajmie nowym grac­zom zagar­nię­cie tej pozy­cji.

I o tą naukę jesteśmy bogat­si dzięki nasze­mu kufrowi.