Rewind #16: NYC

Categories muzyka

Sko­ro mam już na tapecie tem­at Nowe­go Jorku (jed­na miłość!), to dlaczego nie pociągnąć tego tem­atu w ramach muzy­czny­ch wspominek?

Dziś wracam pamię­cią do ulu­biony­ch utworów o Wielkim Jabłku. I raczej niczym Was nie zaskoczę…

Start spread­in’ the news  / I’m leav­ing today  / I want to be a part of it…

… no bo czym innym mógłbym zacząć, niż Sina­trowy “New York, New York”? Też chci­ałbym się budz­ić w mieś­cie, które nigdy nie zasyp­ia. I jeśli dałbym radę tam, to dałbym radę wszędzie.

Now you’re in New York / The­se streets will make you feel brand new / Big lights will inspire you

… czyli NYC według Alicii Keys. Wyjątkowo solowo, bez Jay’a Z, bo… z jutubka zniknął ich wspól­ny klip. Ale czy to w czymkol­wiek przeszkadza?

Brook­lyn, Bronx, Queens and Staten / From the Bat­tery to the top of Man­hat­tan /Asian, Mid­dle-East­ern and Lat­in /Black, White, New York you make it hap­pen

Wahałem się pomiędzy otwartym lis­tem a “No sleep till Brook­lyn” Beast­ie Boysów. Ostate­cznie stanęło na tym pier­wszym, bo chy­ba nikt nigdy wcześniej ani później nie napisał lis­tu miłos­ne­go do NYC.

Chodzę w XXL, słucham Tribe Colled Quest /
Black Moon, Kool G Rap, NAS Rep­re­sent

… czyli “Stary Nowy Jork” z wspól­nej pły­ty Ostre­go z Hade­sem. Nie powiem, żeby lirycznie był to najlep­szy numer z “HAO­Su”, ale bit jest niesamow­itym łamaczem karku. Więc trafia i tutaj.

Ostat­nie wer­sy, ostat­ni bas­tion, ostat­ni sort / Pokole­nia, które­mu gra w duszy stary Nowy Jork

… czyli utwór o tym samym tytule co u Hada i O.S.T.R.a, ale w wyko­na­niu Zaburzeń. I tu, dla odmi­any, lirycznie jest gęs­to i konkret­nie. Dlat­e­go zamykam właśnie “Starym Nowym Jorkiem” Kuby Witka i Szat­ta. Smaczne­go!