Rewind #0

Categories prywata

Depesze z grat­u­lac­jami z naj­dal­szy­ch zakątków świata, dziękczyn­ne dary losu i okrzyki apro­baty, gdy idę ulicą. Tych rzeczy nie doświad­czam.

Ale — choć lajki na to nie wskazu­ją — docier­a­ją do mnie bard­zo pozy­ty­wne infor­ma­c­je zwrot­ne na tem­at poniedzi­ałkowych Sztos Alertów. Więc od jutra ruszam z kole­jnym cyk­lem muzy­cznym.

Sztosy

Na początku poniedzi­ałkowych Alertów mogłem trochę się mio­tać. Z cza­sem wyk­larowała się jas­na mis­ja. A pole­ga ona na tym, by się­gać po rzeczy nie do koń­ca oczy­wis­te.

W ramach Sztosów dzielę się z Wami w miarę świeżymi numerami, które odkryłem całkiem niedawno. Staram się, żeby wrzu­cane tu rzeczy były w miarę nowe — od kilkud­niowych świeżynek po utwory opub­likowane maksy­mal­nie do 12 miesię­cy wstecz.

Dobór muzy­czny jest tu całkowicie przy­pad­kowy. Wszys­tko mieś­ci się w ramach moich muzy­czny­ch zain­tere­sowań. Czy twoich? Nie wiem. Ale cza­sem próbu­ję testować granice Two­jej wytrzy­małoś­ci i wyr­wać Cię ze stre­fy kom­for­tu. Może coś nowe­go zostanie z Tobą na dłużej. A może nie. Ale przy­na­jm­niej będziemy mieli pewność, że usłysza­łeś to pier­wszy raz u mnie. I wyro­biłeś sobie zdanie na tem­at dane­go wykon­aw­cy. Nawet jeśli negaty­wne, to zawsze jakieś.

Bo jeśli chcesz posłuchać muzyki dobranej wyłącznie do Two­je­go gus­tu, to z początkiem nowe­go tygod­nia odpal sobie muzy­czne rekomen­dac­je od Spo­ti­fy. Albo włącz sobie radio.

Wspominam

Ostat­nio usłysza­łem od zna­jomego najwięk­szy kom­ple­ment na tem­at poniedzi­ałkowe­go cyk­lu. Napisał mi, że każdy tydzień rozpoczy­na od sprawdzenia dwóch rzeczy: nowych propozy­cji w ramach spo­ti­fa­jowej listy “Odkryj w tym tygod­niu” oraz od Sztos Alertów.

Zapy­tał on również czy nie myślałem o uru­chomie­niu cyk­lu ze starszymi utworami. Staro­ci­ami, które są mniej oczy­wis­te dla inny­ch.

Otóż — myślałem.

Czekałem na odpowied­ni moment. Który chy­ba właśnie nad­szedł.

W związku z czym jutro zade­bi­u­tu­je tu cykl “Rewind”. I miejmy nadzieje, że pojaw­iać się będzie sys­tem­aty­cznie w kole­jne tygod­nie. Co w nim zna­jdziecie?

Szcz­erze mówiąc… nie wiem. Zapewne dużo rapu. Być może trochę rocka. Z pewnoś­cią pojaw­ią się tutaj również karaib­skie ryt­my. I pewnie trochę elek­tron­iki. Bo cykl ten będzie taką esencją tego, co we wcześniejszy­ch lat­ach ksz­tał­towało Aksia.

Część z Was sporo z tych rzeczy zapewne będzie już znać. Ale może cho­ci­aż przy­wołam miłe wspom­nienia i uda mi się reak­ty­wować dawno zapom­ni­aną miłość.

Jest też wiel­ce praw­dopodob­ne, że wrzu­cać tu będę rzeczy, o które potknę się przy­pad­kiem i dopiero poz­nam. Bo sko­ro coś będzie sztosem, to czemu miałoby go tu zabraknąć?

Jed­no co jest pewne to kon­wenc­ja. Bo sko­ro coś się sprawdza, to czemu to zmieni­ać? Trzy­ma­jmy się zatem piątki.

Wpad­nij więc jutro i stan­dar­d­owo napisz jak mi poszło, okej?