Podsumowanie tygodnia #11: 11 — 17.03

Categories podsumowanie

Cier­pię na chron­iczny brak cza­su od daw­na, ale ostat­nio odczuwam to dobit­niej. A że cieka­wostek kil­ka się trafiło, a cza­sow­strzymywacz nadal nie odkry­ty, to dziś pod­sumowanie tygod­nia w ekspre­sowym tem­pie. Lec­imy?

Shity internetów: Małopolska szuka inwestora

Spadło jak grom z jas­nego nie­ba. W zasadzie nie wiem nawet co tu komen­tować. Fabuła trag­icz­na, gra aktors­ka fatal­na, a naj­drob­niejsza pró­ba udawa­nia, że tute­jszy Klunej to ten Clooney’a jest najde­likat­niej mówiąc nies­macz­na. Małopol­sko, nie idź tą drogą. Następ­nym razem takie real­iza­c­je zleć ekip­ie Exform­ers :)

Hity internetów: Wolfdog

Nie sądz­iłem, że Old Spice po kam­panii z facetem co pach­nie tak, jak­by chci­ał pach­nieć twój facet da radę szy­bko wymyślić coś świeżego. Niecałe dwa lata od tam­tych spotów wjechał Wolf­dog. I jak dla mnie — zmiótł wszys­tko. Absurdal­ny pomysł na brand hero — mówią­cy za pomocą gen­er­a­to­ra ludzkiej mowy wilk obe­j­mu­ją­cy stanowisko dyrek­to­ra mar­ketingu, świet­ny humor i nieziem­s­ka egzekuc­ja. Wolf­dog pojaw­ił się wszędzie. Na Tum­blerze, na jutubie (gdzie udzielał lekcji z prowadzenia biz­ne­su), na band­campie, gdzie udostęp­nił swój album oraz dzwon­ki do tele­fonu, wśród graczy XBOX Live gra­jącego w Call of duty czy nawet na hang­outach. Epick­ość tej kam­panii jest ogrom­na. Jestem wielkim fanem.

Numer tygodnia: Iron Maiden — Run to the hills

Oglą­da­jąc ostat­ni odcinek przesłuchań w ciem­no do Voice of Poland i słucha­jąc bard­zo nieu­danej pró­by zmierzenia się z tym numerem jed­nej z uczest­niczek zdałem sobie sprawę z dosyć ważnej i — przyz­nam szcz­erze — dość wsty­dli­wej sprawy. Doty­chczas byłem total­nym igno­ran­tem jeżeli chodzi o Iron Maid­en. Szanowałem, część numerów znałem, ale nigdy nie poświę­ciłem im wystar­cza­ją­co dużo cza­su. I postanow­iłem nadro­bić te bra­ki w edukacji muzy­cznej. Oczy­wiś­cie za pomocą Spo­ti­fy.

Przy okazji tej nieu­danej pró­by wyko­na­nia Run to the hills przy­pom­ni­ała mi się zeszłorocz­na edy­c­ja Voice of Poland i świet­nie wyko­nanie tego numeru przez Monikę Urlik. Sprawdź­cie koniecznie, jeśli nie zna­cie.

Ogłoszenia parafialne

Na Exform­ers powiedzi­ałem to co powin­no zostać powiedziane…

Pier­wszego artykuł napisal­iśmy praw­ie cztery lata temu — 14 maja 2009. Od kilku­nas­tu miesię­cy pis­ars­ki zapał w ekip­ie malał coraz bardziej, a kil­ka miesię­cy temu nasza dzi­ałal­ność skrę­ciła w zupełnie nieoczeki­wanym wcześniej kierunku. Jesteśmy już bogat­si o cztery klipy (trzy na YT, czwarty w mon­tażu), kole­jny kręcimy w najbliższą niedzielę (dla Mamy Seli­ty), a w kole­jce czeka­ją już następ­ne. Przyszedł więc czas, aby ofic­jal­nie powiedzieć, że przes­ta­je­my być blo­giem / ser­wisem o kul­turze alter­naty­wnej i na dobre zaj­mu­je­my się wideo.

Do myśli tej musi­ałem chwilę dojrzeć, łat­wo nie było, ale w sum­ie lep­iej coś pod­sumować i ruszyć dalej, niż tkwić w bezsen­sownej sta­gnacji.

W czwartek będę moderował dyskusję…

Zaprosze­nie mnie na krakows­ki Czwartek Social Media by moderować tam dyskusję na tem­at “Cele­bryci i poli­ty­cy: sami czy z agencją?”, było dosyć zaskaku­jące. Nie zaj­mu­ję się sociala­mi zawodowo, poli­tykę omi­jam sze­rokim łukiem. Ale rolą mediów społecznoś­ciowych w różnych sfer­ach intere­su­ję się nie od dzisi­aj, a cele­bryck­ie i poli­ty­czne wpad­ki wyśmiewać uwiel­bi­am (nadal nie przeniosłem starego kon­tentu, więc linku­ję tam), to i myślę, że… damy radę. Wpad­ni­j­cie w czwartek do Literek, będzie okaz­ja stuknąć się kuflem.