Muzyczny alfabet 2016 [świat]

Categories podsumowanie

MENU:  [A – B] [C – D] [E – F] [G – H] [I – J] [K – L]
[M – N] [O – P] [Q – R] [S – T] [U – V] [W – X] [Y – Z]


SAD

Slow”

Zwró­ciłem uwagę na ten pro­jekt dzięki zaan­gażowa­niu Slum Vil­lage. Z początku myślałem, że pojaw­ia­ją się tu gościn­nie, w jed­nym utworze. Final­nie doszedłem do wniosku, że równie dobrze pro­jekt mógłby być syg­nowany przez pro­du­cen­ta SADa, wokalistkę Djemeia’ę oraz wspom­ni­ane Slum Vil­lage. Bo ona pojaw­ia się we wszys­t­kich utworach, oni — w co trzec­im.

Pochodzące­mu ze Szwa­j­carii SAD­owi udało się stworzyć niezwyk­le kli­maty­czny, eklek­ty­czny album będą­cy soczystym połącze­niem hip-hopu, r&b i neosoulu. Zde­cy­dowanie — perełka god­na uwagi.

Sprawdź tu: Sound­cloud | Spo­ti­fy

Snoh Aalegra

Don’t Explain” EP

Na Snoh wpadłem przy okazji wyszuki­wa­nia cieka­wostek do Sztos Alertów. I uwiodła mnie swoim głęboką, zachryp­niętą bar­wą. Wibru­ją­cy, hip­no­ty­czny wokal przy­wodzi mi na myśl Amy Wine­house czy Selah Sue.

Minial­bum wypro­dukowany został przez No I.D., mające­go w swoim muzy­cznym CV współprace z takimi artys­tami jak Com­mon, Kanye West czy Jay-Z. I przyz­nać muszę, że czu­ję między nim a Snoh ten wyjątkowy vibe, który czułem słucha­jąc efek­tów współpra­cy TM Juke’a z Alice Rus­sell. Z cieka­woś­cią będę przyglą­dał się dal­sze­mu roz­wo­jowi kari­ery tejże artys­tki.

Sprawdź na: Sound­cloud | YouTube | Spo­ti­fy

Shuko

Electric Relaxation”

Niemiecki bit­mejk­er Shuko ma na kon­cie współpracę z takimi artys­tami jak Tal­ib Kweli, Kei­th Mur­ray czy Vin­nie Paz. Jego bit pojaw­ił się również na “Czys­tej brud­nej prawdzie” Sokoła i Marysi Starosty. Wywołało to też mały youtube’owy skan­da­lik, gdy okaza­ło się, że w mniej więcej tym samym cza­sie na tym samym bicie swój utwór nagrał RA The Rugged Man. Ilość negaty­wny­ch komen­tarzy ze strony pol­s­kich słuchaczy zmusiła wszys­t­kich zaan­gażowany­ch artys­tów do wys­tosowa­nia spros­towa­nia. I okaza­ło się, że ten sam instru­men­tal znalazł się w paczkach z pod­kładami wysłanymi równole­gle do obu artys­tów i tak się złożyło, że zarówno Sokół, jak i RA postanow­ili sko­rzys­tać z właśnie tego pod­kładu. Ot, cieka­wostka.

Co najm­niej trzy utwory z “Elec­tric Relax­ation” swoimi tytułami bezpośred­nio naw­iązu­ją do hiphopowych klasyków — „Space Jam” czyli ścieżki dźwiękowej fil­mu z Jor­danem i kró­likiem Bugsem oraz dwóch tribe’owych numerów — „Elec­tric Relax­ation” oraz „Stressed out 2016”. Przy czym tylko w tym ostat­nim zna­j­du­ję bezpośred­nie odwoła­nia w postaci sam­plowanej linii melody­cznej.

Bard­zo dobry down­tem­powo — triphopowo — hiphopowy twór. Ide­al­ny do leni­we­go spaceru miejskimi uliczkami przed­wiec­zorną porą w let­ni dzień.

Sprawdź na: YouTubeSpo­ti­fy

Sekuoia

flac”

Futu­rysty­cz­na elek­tron­ika, abstrak­cyjny hip-hop, nowoczes­ne bity. Przylep sobie samemu dowol­ną etyki­etkę. Miły masaż zwo­jów móz­gowych. Jako tło do pra­cy.

Sprawdź na: Band­camp | Spo­ti­fy

Smoove & Turrell

Crown Posada”

Reprezen­tan­ci Jalapeno Records i nurtów neo: funku, soulu i R&B wró­cili z kole­jnym albumem. I gra­ją tak, że wpraw­ią w ruch najbardziej oporne jed­nos­tki.

Sprawdź na: Band­campSpo­ti­fy

Trian Kayhatu

Chil Pollins EP

To jest tak przy­jem­nie poła­mane, że whoa.

Przeczy­tałem gdzieś, że muzyka Kay­hatu to zderze­nie twór­c­zoś­ci Thun­der­cata i Fly­ing Lotusa z dźwiękami pro­dukowanymi przez Square­pushera czy Box­cut­tera. I ciężki się z tym nie zgodz­ić.

Chil Pollins” to rozpęd­zony funkowo jaz­zu­ją­cy pociąg porusza­ją­cy się po trud­nym i wyboistym tere­nie na nie do koń­ca prosty­ch torach. Pojazd napędzany brzmie­niem pul­su­jące­go basu i sza­tku­ją­cy­ch kole­jnymi dźwiękami powi­etrze syn­teza­torów, z każdym kole­jnym kilo­me­trem dokłada­ją­cy do pieca jeszcze więcej, by cis­nąć jeszcze moc­niej i szy­b­ciej. I gdy­by chodz­iło tu o long­play, ta wyprawa mogłaby w pewnym momen­cie przypraw­ić o zadyszkę. W krótkodys­tan­sowym wyda­niu epki jest nato­mi­ast przy­jem­nie znoś­na.

Sprawdź na: Band­camp

Tycho

Epoch” | “Awake (remixes)”

Epoch” jest płytą lekką. Ale równocześnie wielopoziomową.

To kawał solid­ne­go mate­ri­ału, które­go lubię słuchać w trak­cie pra­cy lub wiec­zo­rami. Z pozoru stanow­ić może niein­wazyjną muzykę tła, która nie wyma­ga zbyt­niej kon­cen­tracji. Jeśli jed­nak poświę­cić jej trochę swo­je­go skupi­enia, odkryć moż­na tu wiele różny­ch muzy­czny­ch płaszczyzn, nieza­leżny­ch od siebie poziomów i wymi­arów dźwiękowych.

Całkiem ciekawym doz­naniem jest również remik­sowa wer­s­ja pochodzące­go z 2014 albu­mu “Awake”. Trak­tu­ję takie twory jako cieka­wostki, do których pod­chodzę z rez­er­wą. Zazwyczaj wyłusku­ję poje­dyncze utwory, resztę puszcza­jąc w niepamięć. Tu jest zupełnie inaczej. Od początku do koń­ca to spójny mate­ri­ał. Utwory z “Awake” nabrały nowej wyrazis­toś­ci, ale… nie zostały wywró­cone do góry nogami. Część spoko­jnie mogłaby wyjść spod ręki Tycho. I fajnie.

Sprawdź “Epoch” na: Band­camp | YouTubeSpo­ti­fy
Sprawdź “Awake (remix­es)” na: Band­camp | Spo­ti­fy


MENU:  [A – B] [C – D] [E – F] [G – H] [I – J] [K – L]
[M – N] [O – P] [Q – R] [S – T] [U – V] [W – X] [Y – Z]


  • marafc

    Panie Aks, mój kat­a­log playlist w spo­ti­fy pt.: “do sprawdzenia” właśnie niesamowicie urósł. Mega dużo mega fajny­ch rzeczy których nie znałem, prop­su­ję i czekam na 2017 :)