Muzyczny alfabet 2015 [Polska]

Categories muzyka, podsumowanie

[A – B] [C – D] [E – F] [G – H] [I – K] [L – M]
[N – O] [P – Q] [R – S] [T – V] [W – Z]

P jak Patr00

Jestem wielkim od cza­sów “Ran­dom Note”. I jakoś tak się składało, że nieza­leżnie czy była to Orte­ga Cartel, czy The Jonesz, zawsze przede wszys­tkim zwracałem uwagę na jego pro­dukc­je, a rap schodz­ił na dal­szy plan. Wyjątkiem chy­ba jest tylko orte­gowa “Lavo­ra­ma”.

I tu muszę przyz­nać, że gdy­by nie obec­ność ksy­wki tego mieszka­jące­go na co dzień w Kanadzie pro­du­cen­ta na okład­ce, pewnie jeszcze dłu­go nie sięgnął bym po “Miejski Patrol” Mielzky’ego.

Mam z Mielonem taki prob­lem, że choć śledzę doko­na­nia jeszcze od Sekaku, to jakoś nigdy na dłużej w głośnikach nie zagoś­cił. I zmieniła to właśnie zeszłorocz­na pły­ta.

Lirycznie jest tu raczej pros­to i klasy­cznie. Nie ma tu zawoalowany­ch znaczeń w postaci hasz­tagów czy skom­p­likowany­ch kon­strukcji zdan­iowych. Gruby Mielzky opowiada swo­ją his­torię chłopaka z blokową przeszłoś­cią prostym językiem. Ale płynie to po bitach Patryka tak ład­nie, że nie potrafię wyłączyć.

Raczej dla fanów gatunku, niż ekspery­men­ta­torów. Ale mimo wszys­tko pole­cam.

P jak Ptaki

Z Funkof­fem, czyli połową due­tu Ptaki, znamy się z forum Dig­gin. I pamię­tam go jako spec­jal­istę muzyki dis­co z lat 70–80, w tym również tego z pol­skim rodowodem. W 2008 razem z innym dig­gi­nowym foru­mow­iczem — Oss­esem — stworzyli składankę “Pol­ish Dis­co“m będącą selekcją najbardziej taneczny­ch numerów z pol­skiej muzyki estrad­owej lat 70.

Ptasi “Przelot” w wielkim skró­cie to house’owy pro­jekt z sam­plami z archi­wów pol­skiej muzyki rozry­wkowej. Coś jak Pro8l3m Steeza, tylko skrę­ca­ją­cy w nieco inny­ch kierunk­ach.

Wyobraź sobie, że wskutek porysowanej powierzch­ni pły­ta winy­lowa jakiegoś peerelowskiego wykon­aw­cy zapęt­la się, pow­tarza­jąc przez jak­iś czas tę samą frazę muzy­czną. A pow­stała w ten sposób ścieżka dźwiękowa jest tak urocza, że zami­ast zry­wać się z fote­la by prze­sunąć igłę, zamykasz powieki i odpły­wasz, chcąc zatrzy­mać ten moment na dłużej. Tak właśnie brzmią zeszłoroczne Ptaki.

Szanu­ję. I będę tu częs­to wracał.


 

Q jak Quiz i W.E.N.A.

I znów — hejterzy będą hej­tować — ale zawsze byłem na bakier z twór­c­zoś­cią Weny. W sum­ie jedynym bliskim mi utworem jest “Najlep­sze przed nami”. Za sprawą nakrę­cone­go przez Exform­ers obrazu do tego numeru.

Nie wiem z czego to wynika. Tak już z niek­tórymi gracza­mi z pier­wszej ligi mam, i już.

Trafiłem na ten pro­jekt za sprawą poligrafii w wyko­na­niu Fori­na. I pewnie będę żałował, że nie stoi to na półce.

Ale przy pier­wszym kon­tak­cie “Mono­chromy” wciągnąłem na raz. Wielokrot­nie. I znów — tak samo jak w przy­pad­ku Mielzky’ego z Patr00 — powodów rotacji tej epki w moim odt­warza­czu upa­try­wałbym raczej w warst­wie muzy­cznej niż wokalnej.

I życzyłbym sobie częś­ciej trafi­ać na takie bity, jak choćby otwier­a­ją­cy “Otis”.


[A – B] [C – D] [E – F] [G – H] [I – K] [L – M]
[N – O] [P – Q] [R – S] [T – V] [W – Z]