MLDVA w Kwartale FKŻ

Categories muzyka

Z końcem czer­w­ca, dzięki uprze­j­moś­ci orga­ni­za­torów Fes­ti­walu Kul­tu­ry Żydowskiej, miałem okazję uczest­niczyć w tegorocznej edy­cji jako akredy­towany bloger.

O naj­ciekawszy­ch punk­tach muzy­czne­go pro­gra­mu pisałem wtedy w dedykowanym poś­cie. Udało mi się uczest­niczyć w praw­ie wszys­t­kich kon­cer­tach z tej listy. Poza jed­nym, który zastąpiłem innym wydarze­niem. I przyz­nam szcz­erze, że żaden z wykon­aw­ców nie zaw­iódł.

Czas na pod­sumowanie tego co miałem okazję zobaczyć, posłuchać i sfo­tografować. Przez najbliższe dni zna­jdziecie tu moje wspom­nienia z tego wydarzenia wraz z fotodoku­men­tacją.

Zaczy­namy od reprezen­tan­tów Krakowa.

MLDVA

Kwartał bez wąt­pi­enia był w tym roku naj­ciekawszym punk­tem fes­ti­walu. A pier­wszy kon­takt miałem z nim już na star­cie, za sprawą inau­gu­ru­jące­go kon­cer­towy pro­gram wys­tępu MLDVY.

IMG_8142

Wspom­i­nałem już, że lubię pro­jek­ty łączące instru­men­ty z maszy­nami do sam­pli. Kraków pod tym względem jest wyjątkowo płod­ny. Tutaj pow­stało Mako Boko, FORS i FLUE. I tutaj swo­ją dzi­ałal­ność dwa lata wcześniej — przy okazji 23. edy­cji FKŻ — rozpoczęła również Moldova.

Trzonem pro­jek­tu jest Fun­klore i Herba­cia­rz. W trak­cie tegoroczne­go wys­tępu skład pow­ięk­szony został dodatkowo o Szy­mona Piotrowskiego. Pier­wszy z nich grał na baglamie i gitarze basowej, drugi obsługi­wał gramo­fony i Able­t­ona Push, trze­ci — wal­ił w bęb­ny.

IMG_8151

Ich wys­tęp był przepięknym muzy­cznym kolażem. Poskładany z dźwięków inspirowany­ch muzyką turecką, klezmer­ską i psy­chofolkiem. Przypraw­iony soczystym funkowym groovem i ele­men­tami hip hopu. Pul­su­ją­cy głębokim grooovem i potężną energią.

IMG_8178

IMG_8175

IMG_8194

Wys­tęp Moldovy był fan­tasty­cznym wprowadze­niem w to, jak wyglą­dać będzie tegorocz­na sekc­ja fes­ti­walowe­go OFFu. Był zapowiedz­ią różnorod­noś­ci, nowoczes­noś­ci i potężne­go potenc­jału taneczne­go.

A sam pro­jekt warto śledz­ić. Póki co na ich kon­cie na Sound­cloudzie jed­ne numery znika­ją, kole­jne się pojaw­ia­ją, a ja wciąż czu­ję niedosyt. Mam nadzieję, że chłopaki będą kon­tyn­uować tą muzy­czną przy­godę.

IMG_8171

IMG_8145

IMG_8147

IMG_8162

IMG_8193