Magia” szklanego ekranu

Jest taki odcinek Przy­jaciół (8x20), w którym Ross i Chan­dler poma­ga­ją Joey’­mu w przy­go­towa­ni­ach do castin­gu na prowadzącego nowego tele­turnieju o nazwie Bam­boo­zled. Im bardziej wgryza­ją się w zapisane w skryp­cie zasady gry, tym bardziej absurdal­na się ona wyda­je. Zakrę­cona kar­ta (od której zależy czy idziesz wyżej czy niżej), bezdech zawod­ni­ka w trak­cie zadawa­nia pyta­nia czy pod­skaki­wanie na jed­nej nodze w trak­cie udziela­nia odpowiedzi to tylko kil­ka z nich…

Przyglą­da­jąc się kilku rodzynkom z archi­wal­iów pol­skiej rozry­w­ki moż­na dojść do wniosku, że wyprzedz­iły one swo­ją epokę. Przez lata mogliśmy znaleźć w telepu­dle wiele głupich tele­turniejów, ale tylko część z nich charak­tery­zowały zbiór przedzi­wnych zadań i dość częs­to pokrę­cone zasady.Dziś przy­taczam przykłady trzech pro­gramów, z których jeden pamię­tam ze szk­lanego ekranu, a dwa pozostałe to kwasy z youtu­ba. Smacznego.

This is the best game ever!

Krót­ki wstęp­ni­ak przy­pom­i­na­ją­cy (bo mam nadzieję, że Przy­jaciół zna­ją wszyscy) epi­zod opisany powyżej.

Naprzód paro, ruszaj z wiarą!

Kil­ka tygod­ni temu trafil­iśmy prz­erzu­ca­jąc kanały, trafil­iśmy na emi­towany przez TVP Rozry­wkę Czar Par i szcz­erze mówiąc… przecier­ałem oczy ze zdumienia.

Krót­ka charak­terysty­ka dla roczników urod­zonych na początku lat 90tych: Czar Par to nadawany przez Telewiz­ję Pol­ską tele­turniej dla małżeństw. Zma­gani­a­mi uczest­ników moż­na było emocjonować się przez cały rok, a wśród konkurencji — poza tes­ta­mi wiedzy z bard­zo sze­rok­iego zakre­su — znaleźć moż­na było m.in. rozpoz­nawanie part­ner­ki z zaw­iązany­mi ocza­mi lub “w prze­bier­al­ni”, sztafetę z jajkiem na łyżce czy konkurs rock­’n’rol­la. Wszys­tko to z wielką pom­pą, w Kon­gresów­ce i pod czu­jnym okiem młodego Krzysia Ibisza…

Wikipedia przy­tacza kil­ka “cieka­wostek” związanych z tym teleturniejem:

  • W I edy­cji pro­gra­mu miało wziąć udzi­ał 55 par. Na nagranie nie dojechali jed­nak państ­wo Woj­ciekiewic­zowie (uczest­niczyli później w II i III edycji).
  • W III edy­cji do udzi­ału w pro­gramie zapros­zono 4 pary rez­er­wowe, które miały w nim wys­tąpić w przy­pad­ku, gdy­by któraś z 50 par nie mogła wys­tar­tować w turnieju.
  • Jedyną parą, która wys­tąpiła we wszys­t­kich edy­c­jach, byli państ­wo Krudysowie.

Wow! Uszanowanko.

Co zaskaku­jące — ilość dostęp­nych na YT mate­ri­ałów jest niezwyk­le oszczęd­na, ale poniższy frag­ment powinien mniej więcej przed­staw­ić o co mniej więcej w tym tworze chodz­iło. Gdy­by ktoś chci­ał poz­nać tem­at bliżej, ponoć moż­na TVP Rozry­wka nada­je ten pro­gram co czwartek.

Pro­gram został strolowany przez Man­na i Mater­nę, którzy w ramach pro­gra­mu Za chwilę dal­szy ciąg pro­gra­mu nagrali skecz “We dwo­je przez zno­je”.

Koledzy nie rywalizują, koledzy współdziałają

Mniej więcej rok temu przez pol­s­ki inter­net przewinął się — jak mi się wtedy wydawało — najlep­szy naj­gorszy tele­turniej jaki miałem okazję kiedykol­wiek zobaczyć, czyli Tele As nadawany w 1999 roku w poz­nańskim odd­ziale TVP.

Oglą­dałem ten pro­gram kilka­naś­cie razy i nadal trud­no mi zrozu­mieć zasady… Ale co tam zasady! Jakież tam były emoc­je! Rywal­iza­c­ja w parach, nagrody gwaran­towane i ele­ment losowoś­ci z kom­put­erem w roli głównej! Dro­ga czytel­niczko, dro­gi czytel­niku — jeśli nie znasz, gorą­co polecam.

Czekam na brawa i entuzjazm

Tele As pozy­cję lid­era w wyżej wspom­ni­anym rankingu stracił w tym tygod­niu, ustępu­jąc miejs­ca Szan­sie, nadawanej przez boda­jże katow­ic­ki odd­zi­ał TVP w 1989 roku.

Wszys­tko, dosłown­ie wszys­tko jest tu epick­ie — poczy­na­jąc od wyboru uczest­ników (zarówno spośród pub­licznoś­ci, jak i… pra­cown­ików stu­dia!), przez różnorod­ność konkurencji (quiz dot. fak­tów z życia lokalnych cele­bry­tów, nale­wanie mle­ka do szk­lan­ki, jaskół­ka), nagrodę główną oraz postać głównego juro­ra, na finałowym układzie tanecznym (!!!!!) kończąc. Gwaran­towany hit na imprezy zakrapi­ane wódką.