Interaktywny alfabet 2015

Categories biznesy

Naw­igac­ja: [A — B] [C — D] [E — F] [G — H] [I — J] [K — L]
[M — N] [O — P] [Q — R] [S — T] [U — V] [W — X] [Y — Z]

S jak Snapchat

Dłu­go się wzbra­ni­ałem. Robiłem chy­ba 3 lub 4 pode­jś­cia. W końcu zatry­biło.

Od zawsze komu­nikowałem się zdję­ci­ami. Ale część trafi­a­ją­cy­ch na Fejs­buka czy Insta­gra­ma zdjęć miała sens tylko „tu i ter­az”, w danej chwili. Patrząc na nie z per­spek­ty­wy cza­su oce­ni­ałem, że ich data przy­dat­noś­ci wygasła i niejed­nokrot­nie po pros­tu je usuwałem. Dlat­e­go Snapchat jest dla mnie narzędziem ide­al­nym. Wszys­tkie chwilówki znalazły swo­je miejsce w „MyS­to­ries”, gdzie po 24 godz­i­nach po pros­tu znika­ją.

Równocześnie te „mity­czne” 24 godziny to wierut­na bzdu­ra. Bo choć znika­ją same, to każdy z obser­wu­ją­cy­ch może je zarchi­wiz­ować. Dzięki czemu zdarzyło się kilka skan­dali.

Więc mimo wszys­tko warto jak­iś fil­tr samokon­troli zachować. Tak tylko mówię.

Skanuj tutaj:

snap-ben

T jak Tidal

Będzie krótko.

Wys­tar­towała kole­j­na usłu­ga streamin­gu­ją­ca muzykę. Pier­wsza, która ser­wu­je bezs­trat­ną jakość dźwięku. Jej potenc­jał dostrzegł Jay-Z, inwes­t­u­jąc w ser­wis praw­ie 60 mil­ionów dolarów.

I wiecie co? Tak samo jak nie korzys­tałem z WIM­Pa (wcześniejsze dziecko autorów Tidala), nie zain­tere­sowało mnie Apple Music, tak i ta usłu­ga jest mi zupełnie obo­jęt­na.

Od pon­ad dwóch lat korzys­tam ze Spo­ti­fy i zado­mow­iłem się tam chy­ba już na dobre.

Naw­igac­ja: [A — B] [C — D] [E — F] [G — H] [I — J] [K — L]
[M — N] [O — P] [Q — R] [S — T] [U — V] [W — X] [Y — Z]