Gdy pod­sumowywałem sobie rok 2014 to okaza­ło się, że pod wzglę­dem kon­cer­towym był on niezwyk­le skąpy. Z początkiem sty­cz­nia postanow­iłem to zmienić. I mam nadzieję, że moja akty­wiz­a­c­ja w tym tema­cie doprowadzi również do nieco bardziej reg­u­larnych aktu­al­iza­cji cyk­lu muzy­cznych pod­sumowań.

W związku z tym, że kończy się luty — najwyższa pora na sty­czniowe rem­i­nis­cenc­je.

Continue Reading "Muzyczny styczeń"

Miałem napisać pos­ta na tem­at prze­tacza­jącej się przez media afery. Ale wszys­tko w tym tema­cie napisałem już na fejsie, a jeszcze dobit­niej ujął to w swoim poś­cie Krzysiek. Zami­ast zaj­mować się taś­ma­mi z roz­mowa­mi postanow­iłem poświę­cić energię na zde­cy­dowanie bliższy mi wątek nagrań. Przyszedł zatem czas na muzy­czne pod­sumowanie maja.

Continue Reading "Muzyczny maj"

Nim pod­sumu­ję kwiet­niowe podróże po muzy­cznym wszechświecie, winien jestem Wam rozlicze­nie się dźwięka­mi, które towarzyszyły mi w mar­cu.

W poś­cie tym przeczy­tać będziecie mogli o pły­tach wydanych pięknie, tych co pięknie miały wyglą­dać, a okaza­ły się niefunkcjon­alne i o zes­pole odkry­tym dzię­ki Spo­ti­fy… Bez przy­długich wstępów — zapraszam!

Continue Reading "Muzyczny marzec"

Migam się ostat­nio od pisa­nia. A w zasadzie — od final­iza­cji poza­czy­nanych szkiców.

Żeby wprowadz­ić trochę sys­tem­aty­cznoś­ci w pojaw­ia­n­iu się tu nowych postów, w najbliższym cza­sie pojawi się tu kil­ka cyk­lów. Bo prze­cież co to za blog bez cyk­lów? ;)

Dzisi­aj start pier­wszego, którego założe­niem jest, by kole­jne odsłony pojaw­iały się początkiem każdego kole­jnego miesią­ca. Zaglą­dać będę w nim w swo­je statysty­ki Last.fm, his­torię YouTube’a i laj­ki z Sound­clouda w celu pod­sumowa­nia naj­ciekawszych muzy­cznych znalezisk ostat­nich kilku tygod­ni. Jasne? To lec­imy z lutowym przeglą­dem.

Continue Reading "Muzyczny luty"