83 ’till infinity. Odcinek 5: #jutro

Categories osobiste

Cztery miesiące od ustal­e­nia daty. Czas spęd­zony na oga­r­ni­a­n­iu, nagaby­wa­niu, zachę­ca­niu, spamowa­niu. Przez ten czas wielokrot­nie utwierdz­iłem się w przeko­na­niu, że mam w Was wspani­ałych przy­jaciół. Dziś stuknęła mi trzy­dzi­est­ka, jutro związana z tym fak­tem impreza, którą orga­nizu­ję wspól­nie z Karolką. A w związku z tym wypadało­by powiedzieć o trzech rzeczach. No, to jaz­da.

#1: Plakat

Poprzed­ni post zakończyłem zapowiedz­ią tek­stu o autorze plakatu, którego autorem miał być jeden z najlep­szych pol­s­kich impre­zowych plakacistów — Ani­misiewasz Startt.

Mać­ka poz­nałem wiele lat temu w jed­nej z krakows­kich piwnic wypełnionych opara­mi alko­holowy­mi i dymem papierosowym jako didże­ja, połowę kolek­ty­wu Piękni Chłop­cy. Z cza­sem okaza­ło się, że jest świet­nym grafikiem, który w swoich pra­cach odd­a­je hołd pol­skiej szkole plakatu, doskonale baw­iąc się przy okazji typografią. Pro­jek­tował plakaty impre­zowe i okład­ki płyt. Jestem fanem nie od dziś. Sprawdź­cie jego galer­ię na Digar­cie, bo warto.

Wysyła­jąc zapy­tanie o chęć zro­bi­enia plakatu trochę nie wierzyłem, że odpowiedź może być twierdzą­ca. Radość ma była wiel­ka, gdy okaza­ło się, że jest szansa wstrzelić się w okienko pomiędzy różne zlece­nia. Nieste­ty… nieog­ar mój był jeszcze więk­szy. Potrzeb­ne infor­ma­c­je dostar­czyłem za późno, pojaw­ili się klien­ci i tem­at upadł. Naucz­ka na przyszłość — nie spóź­ni­ać się z mate­ri­ała­mi. Sam tego strasznie nie lubię :)

#2: Koncerty

Dwa krótkie fak­ty, które generu­ją na mej gębie zaciesz od ucha do ucha.

Po pier­wsze, Decó i Szpil­er­si na naszej imprezie zagra­ją pre­mierowy, abso­lut­nie nigdzie wcześniej nie grany mate­ri­ał, a numery nie zostały nawet zare­je­strowane w formie demo. 83 ‘till infin­i­ty było ponoć motorem napę­dowym do spię­cia tył­ka i radość ma w związku z tym przeogrom­na. TWORZYMY HISTORIĘ :)

Po drugie, wspom­i­nałem o tym, że z Wygą praw­dopodob­nie zagra Flip. Nieste­ty, nie uda się tego zre­al­i­zować, bo młody Dulewicz brać będzie w tym cza­sie udzi­ał w nagry­wa­niu klipu (to oczy­wiś­cie nie powód do radoś­ci, a smutku). A w związku z tym… za deck­a­mi stanę ja. Mały spoil­er: co praw­da jak­iś czas temu zaglą­dałem Fil­ipowi przez ramię, ale zami­ana to będzie nieko­rzyst­na i dla Jan­ka, i dla Was.

Dlaczego? Bo młodociany mis­trz szu­ra­nia pły­ta­mi zastą­pi­ony zostanie fig­u­ran­tem, którego rola sprowadzi się do włącza­nia i wyłącza­nia bitu na ustalony syg­nał. Ale dla mnie, jako Afront Ultra­sa, to jest big deal :)

Flip, Aks, Astek

Przy okazji, weź­cie pod uwagę możli­we prze­sunię­cia, opóźnienia i zami­any, ale wstęp­na rozpiska cza­sowa prezen­tu­je się w następu­ją­cy sposób:

  • 21 — 22.15: Bla­zo & Ruds
  • 22.15 — 23: Decó & Szpil­er­si (kon­cert)
  • 23 — 00: Wyga (kon­cert)
  • 00 — 1: Radykalni Ama­torzy
  • 1 — 2: Pat Patent
  • 2 — 3: Amph
  • 3 — do oporu: last man stand­ing

Zatem, jeżeli chce­cie zała­pać się na trochę rapu na żywo, warto pojaw­ić się przed północą. I jeszcze w ramach przy­pom­nienia: bania na barze za pią­ta­ka :)

#3: Wdzięczność ma…

… jest ogrom­na. W związku z dzisiejszym dniem ode­brałem całą masę uścisków, tele­fonów, esemesów, mejli, wiado­moś­ci face­bookowych, a tamte­jsza ściana została prak­ty­cznie przez Was prze­ję­ta. Mówiłem to każde­mu z osob­na, powiem i wszys­tkim na raz: dzięku­ję serdecznie za pamięć, miłe słowa, napędza­jące życzenia. Kocham Was :)

Swo­ją drogą — z tego miejs­ca chci­ałbym po raz kole­jny ozna­jmić, że mam najws­panial­szą żonę na świecie! I nie tylko dlat­ego, że dostałem od niej wymar­zony gift :)

DSC_1350_0